Misja i wartości

Pozyskiwanie specjalistycznej wiedzy, transakcje finansowe to tylko narzędzia do realizacji komfortowego stylu życia członków klubu.

Autorskie zdjęcie wykonane w londyńskim centrum finansowym jest dobrą ilustracją tego czym klub nie zajmuje się, prezentuje bowiem powszechny obraz branży finansowej – życie w wiecznym tłoku, hałasie i pośpiechu.

Inwestpunkt to miejsc, gdzie mamy czas na rzeczy ważne. Sięgamy do fundamentów, gdzie uczciwość, dobre imię, etyka w życiu osobistym i w biznesie oraz wzajemny szacunek partnerów są wartościami nadrzędnymi i ponadczasowymi.

W klubie tworzymy społeczność, budujemy wzajemne relacje, wspólnie zdobywamy praktyczną wiedzę, która w efektywny sposób pozwala generować dodatnie przepływy pieniężne, środki do realizacji indywidualnych planów naszych członków.

Skuteczność i wydajność

„Wszystko zmierza ku przeniesieniu punktu ciężkości pracy ludzkiej z wysiłku fizycznego na umysłowy” (Jean Fourastie).

Dla zaspokojenia podstawowego pragnienia człowieka – fizycznego głodu, wystarczy dostęp do regularnych posiłków. „Historyczny rolnik potrafił wyprodukować w ciągu godziny żywność o wartości energetycznej oszacowanej na około 2600 kalorii, choć znana jest wydajność prymitywnych plemion, które wytwarzały żywność o wartości 4500 kalorii, a nawet 17600 w przypadku brazylijskich Indian. Pamiętając, że ludy łowiecko-zbierackie pracowały jedynie kilka godzin w tygodniu.” ( Gregory Clark)

Zapewne każdy z nas zdaje sobie sprawę z faktu, że wysiłek spożytkowany na pracę przekłada się na mniejszą ilość czasu i energii dla rodziny, na odpoczynek, na realizację swoich marzeń i pasji.

W życiu każdego człowieka czas oraz siły są dobrem limitowanym, dlatego nasze życie można postrzegać jako ciąg decyzji dotyczący spędzania czasu. Jeśli poświęcisz czas na jedną czynność, to oznacza, że nie można tego czasu zainwestować w inne aktywności.

Dzisiaj, ludzie stoją przed poważną, jeśli nie najważniejszą decyzją w swoim życiu, ile mogą włożyć wysiłku w realizację przeróżnych życiowych zadań. (David M. Buss)

Antykonsumpcja

Społeczeństwa bogate nie są wcale szczęśliwsze od tych biedniejszych. Dla wielu „być szczęśliwym znaczy zarabiać 10 dolarów więcej niż szwagier.” (Richard Easterlin).

Współczesny człowiek jest ciągle głodny, pragnie dóbr, o których istnieniu jeszcze nie słyszał kilka lat temu  „jest jak piechur, który ściga bezskutecznie horyzont”. Nie ważne ile pragnień już zaspokoił, wciąż pojawiają się nowe zachcianki, które domagają się spełnienia. Konsumpcja jak narkotyk, uzależnia ludzi. Przyjemność, którą dostarcza jest ulotna.

Jakiż bowiem cel przyświeca całej tej harówce i krzątaninie doczesnej? Jaki jest cel skąpstwa i ambicji, pogoni za bogactwem, władzą i zaborczości? (…) Pragnienie  aprobaty ze strony innych, być zauważonym, obsługiwanym, odczuwać zadowolenie i aprobatę (…) to próżność, a nie wygoda czy przyjemność, obchodzi nas tutaj.” (Adam Smith).

W życiu każdego człowieka problem pieniędzy był, jest i będzie. Zazwyczaj jest ich za mało i myślisz jak je zdobyć lub masz wystarczająco dużo środków i szukasz skutecznych sposobów na pomnażanie kapitału lub jego ochronę.

W brew obiegowej opinii – inwestowanie jest proste. A na pewno prostsze niż budowa domu.

Od kilku lat jesteśmy świadkami pospolitego ruszenia Polaków. Kto może buduje dom, kupuje lub remontuje mieszkanie. Zdarza się, że ten „najważniejszy”, rodzinny projekt realizuje kobieta, gdyż mężczyzna pracuje, zarabia pieniądze.

Jak wiele trudu w całe to przedsięwzięcie musi wnieść osoba niezwiązana z branżą budowlaną, sanitarną lub elektrotechniczną? Jak wiele nowych umiejętności należy pozyskać, aby nadzorować prace kilku ekip technicznych? Jak wiele pieniędzy poza wyznaczonym budżetem należy włożyć „w budowę” od momentu wyboru projektu domu do czasu zakończenia współpracy z dekoratorem wnętrz?

Czas i pieniądze poświęcone na lekturę wydawnictw branżowych, niezliczone wizyty w salonach z meblami, farbami, płytkami i podłogami, to tylko preludium do emocji jakie fundują instalatorzy, producenci materiałów budowlanych i dostawcy artykułów wykończeniowych.

Budowa to wspaniała lekcja cierpliwości i pokory dla inwestora. Nie przerywając aktywności rodzinnej i zawodowej, człowiek realizuje inwestycję marzeń.

Wybór lokalizacji działki budowlanej oraz dzieło tworzenia rodzinnego gniazda, to pochodna innego sukcesu z przed kilku miesięcy – zdolność kredytowa, pozytywna weryfikacja w banku i uzyskanie finansowania hipotecznego. Zapewne i w tym przypadku początkujący inwestor poradził sobie celująco, stając się ekspertem kredytowym, finansowym i walutowym. Zaciągną bowiem zobowiązanie na 30 lat w kwocie kilkuset tysięcy złotych, denominowane w obcej walucie.

Często słyszymy, że Polak nie umie planować, a tu jednym ruchem zaplanował sobie i najbliższym 3 dekady wydatków, bez gwarancji stabilności zatrudnienia, wysokości raty kredytu z ryzykiem możliwości spadku wartości nieruchomości.

Reasumując. Jeśli doprowadziłeś budowę do końca, oznacza to, że zdobyłeś nowy zawód. A zatem, kiedy zbudujesz kolejny dom? Jeśli masz takie plany, to właśnie znalazłeś dla siebie odpowiednie miejsce w życiu i kolejną profesję.

W innym przypadku, może się okazać, że na realizację jednorazowego projektu, który był epizodem w Twoim życiu, poświęciłeś zbyt wiele czasu i energii, których już nigdy nie odzyskasz. A przecież dopiero teraz, po tylu doświadczeniach jesteś gotowy do dalszego budowania. Wydaje się, że wiesz czego chcesz i jak to można osiągnąć w optymalny sposób. Jeżeli kolejną realizację odłożysz w czasie, tym samym narazisz się na ryzyko utraty know-how. Zmienią się materiały i technologię w budownictwie, utracisz kontakt dostawcami oraz z rzetelnymi ekipami fachowców.

Proces realizacji inwestycji pod tytułem „dom” oraz zapewnienie finansowania dla tegoż projektu w kolejnych latach przez osobę z poza branży budowlanej, bez doświadczenie w tym zakresie jest doskonałym przykład nieograniczonych możliwości intelektualnych i manualnych człowieka.

Dlatego, jeśli słyszysz, że inwestowanie na giełdzie jest trudne, wymaga czasu i pieniędzy, to przypomnij sobie wyżej opisany przykład lub sięgnij pamięcią do własnych doświadczeń z budowy.

Pamiętaj, gdybyś w przyszłości chciał skierować 20 proc. swojego czasu, zaangażowania i kapitału dedykowanego na budowę domu, w kierunku działalności klubu inwestorów, to efekt byłby następujący:

  • ponosząc jednorazowy wysiłek zdobędziesz know-how, który możesz wielokrotnie stosować,
  • posiądziesz bezcenne doświadczenie na rynku kapitałowym,
  • będziesz swobodnie i skutecznie zawierać transakcje na dowolnym rynku (krajowym, zagranicznym)
  • samodzielnie sfinansujesz wszelkie swoje dotychczasowe zobowiązania oraz przyszłe cele,
  • dzięki stabilności finansowej, będziesz dowolnie rozporządzać swoim czasem.

Uzyskana w ten sposób wiedza jest trwała i dożywotnia, łatwa w aktualizacji, gotowa do zastosowania w każdej części świata i co ważne dziedziczona.

W klubie inwestorów poznasz szereg interesujących możliwości, wybór jak zawsze należy do Ciebie.