Polska

Naszym zdaniem inicjatywa powołania systemu klubów inwestorów jest kolejnym, naturalnym krokiem w ewolucji rynku finansowego w Polsce.

Jak pokazują zagraniczne doświadczenia, zasoby finansowe indywidualnych inwestorów skoncentrowanych w klubach mogą być konkurencją dla całego sektora pośrednictwa finansowego. W samych Stanach Zjednoczonych kluby inwestują ok. 50 mln dolarów miesięcznie. W wielu przypadkach kluby osiągają lepsze wyniki inwestycyjne niż profesjonalni zarządzający w funduszach.

Masowe zainteresowanie zachodniego społeczeństwa taką formą praktycznej edukacji zaowocowało wzrostem ogólnej liczby świadomych inwestorów indywidualnych. Ich obecność zapewniła stały dopływ kapitału tamtejszym spółkom, co znalazło odzwierciedlenie w rozwoju gospodarek USA, Francji, Anglii, które w dużej mierze mogły realizować inwestycje w oparciu o rodzimy kapitał.

Kluby Inwestorów w Polsce obok istniejących funduszy inwestycyjnych i emerytalnych mogą stanowić nową siłę napędową rynku, a nawet całej gospodarki.

Działalność klubów inwestorów jako rodzaj inicjatywy obywatelskiej nie został ujęty w rządowym raporcie Polska 2030, może jednak w znacznym stopniu pomóc w realizacji zwartych tam postanowień.

Należy upowszechnić świadomość ekonomiczną wśród Polaków, tak jak popularyzuje się edukację prozdrowotną i prosportową. Można tylko domyślać się, że w tych działaniach nie chodzi tylko o stworzenie zdrowego i sprawnego społeczeństwa, ale przede wszystkim o przyszłe wysokie koszty jego leczenia. A zatem, profilaktyka, lepszy obywatel zdrowy i sprawny, który sam sobie poradzi, niż ten, który siedzi na garnuszku budżetu państwa.

Analogicznie myśląc, promując edukację finansową o ile mniej zagrożeń czeka Polaków efektywnie budujących kapitał na przyszłość, bez większych emocji reagujących na zmiany kursowe istotnych walut (euro, dolar, frank szwajcarski) oraz unikających nadmiernego zadłużenia w bankach.

Budowanie w społeczeństwie świadomości finansowej przyczyni się do:

  • efektywnego wykorzystania kapitału na poziomie każdego obywatela, zmniejszenia marnotrawstwa,
  • wzrostu zamożności rodaków,
  • zapewnienia indywidualnego bezpieczeństwa finansowego na starość i mniejszą zależność od instytucji państwowych.

Z drugiej strony rozsądny obywatel:

  • nie będzie naiwny, obdarzając nadmiernym zaufaniem wszelkiego rodzaju doradców i sprzedawców usług finansowych,
  • nie będzie podążać za owczym pędem, wierząc w racjonalność zachowań innych ludzi, którzy pod wpływem emocji tworzą spekulacyjne bańki, a w konsekwencji kryzysy,
  • nie będzie szukać miejsca na szybki, pewny i duży zarobek bez wysiłku, ponieważ dowie się, że nie istnieje recepta na nieskończone bogacenie się, dzięki wzrostom na rynkach finansowych,
  • nie będzie podejmować decyzji finansowych w oparciu o poglądy i opinie innych ludzi, tylko o fakty i własne kompetencje, które pozyska w klubie inwestorów,
  • dowie się, że wszystko co nas otacza ma bardzo złożoną strukturę, i że na wiele pytań nie ma jednoznacznej, prostej odpowiedzi zgodnie z modelem zero-jedynkowym.